niedziela, 6 marca 2016

Krupnik z cielęciną dla małych i dużych.

Jestem bardzo... zmęczona. Mogę powiedzieć, że często padam z nóg. Zasypiam w fotelu oglądając wieczorne fakty, z dzieckiem na ręku. Budzę się gwałtownie kiedy czuję, że przestaję panować nad opadającą bezwładnie głową... Jestem bardzo cierpliwa, szczególnie wtedy kiedy obie córki czegoś chcą ode mnie na raz. Płaczę czasem wieczorem w toalecie, z bezsilności...Chwilkę, chwileczkę. Puszczam z kranu wodę żeby nikt nie słyszał mojego szlochania, potem wycieram oczy, uśmiecham się do lustra i wracam do córek. Jestem zagubiona w świecie dziecięcych potrzeb i problemów dnia codziennego... Jestem pełna obaw i strachu... Jestem szczęśliwa, bo mam o kogo się martwić...

Porcja na duży, rodzinny gar zupy.
Danie doskonałe dla dzieci, małych i dużych i dla dorosłych również.

Składniki:
3 litry zimnej wody
dwie duże marchewki (około 200 g)
dwie średnie pietruszki (120 g)
łyżka posiekanej natki pietruszki
plaster selera ( 60 g)
1 średnia cebula
3 średnie ziemniaki obrane i pokrojone w kosteczkę
4 płaskie łyżki kaszy jęczmiennej
2, 3 duże liście kapusty włoskiej
1/2 kg cielęciny (na przykład mostek cielęcy lub gicz)
pół łyżeczki soli
1 łyżka masła (15 g)
2 ziarenka ziela angielskiego
2 liście laurowe



Warzywa obieramy i myjemy dokładnie.
Ziemniaki kroimy w kostkę.
Natkę pietruszki siekamy drobno.
Marchew, selera, pietruszkę ścieramy na tarce (na grubym tarle).
Cebulę siekamy drobno.
Kapustę siekamy drobno.
Umyte mięso wkładamy do garnka, zalewamy wodą, dodajemy wszystkie warzywa (oprócz natki pietruszki) i przyprawy. Gotujemy na małym ogniu około pół godziny. Dodajemy masło i kaszę i gotujemy drugie tyle czasu. 2 minuty przed końcem gotowania wrzucamy natkę pietruszki.
Gorąca, aromatyczna zupa gotowa, smacznego:)






niedziela, 31 stycznia 2016

Ciasto "zebra" do przygotowania w pięć minut. Na zachciankę i dla miłych gości:)

Pamiętam jakby to było wczoraj jak moje dziecko po raz pierwszy próbowało smaku jabłuszka starego na plastikowej tarce...Pamiętam jak bardzo chciałam wtedy po raz pierwszy usłyszeć słowo mama, które wynagrodzić miało cały trud opieki nad małym, wymagającym człowiekiem...Pamiętam jak odmierzałam wtedy czas od drzemki do drzemki malucha, licząc po cichu na to, że będzie dziś szansa trochę poczytać między obiadem a podwieczorkiem, kiedy powieszę już pranie, wrócę ze spaceru, zrobię zakupy, wyprasuję ubranka i pochowam je do szafy...Pamiętam jakby było to wczoraj...a dzisiaj moja córka po raz pierwszy upiekła ze mną ciasto. Mieszała łyżką składniki, patrzyła jak rośnie w piekarniku, sprawdzała co kilka minut czy już gotowe i powtarzała przy tym; mama am, tata am, ja am i kończyła to wyliczanie pięknym radosnym uśmiechem od ucha do ucha... Miłego wieczoru dla wszystkich i udanego poniedziałku... Idziemy z córeczką czytać książkę o jednej dość znanej śwince:)

Przepis na ciasto pieczone w blaszce o średnicy 23 cm

składniki:
5 jajek
1 szklanka wody mineralnej gazowanej (250 ml)
1 szklanka drobnego cukru (250 g)
1 szklanka oleju (słonecznikowego, rzepakowego, 250 ml)
2 czubate łyżki kakao (20 do 30 g)
3 szklanki mąki pszennej (około 400 g)
3 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
dwie łyżki soku z cytryny
Wszystkie składniki do ciasta powinny mieć temperaturę pokojową.
Mąkę mieszamy z proszkiem do pieczenia. 
Białka ubijamy na sztywną pianę pod koniec ubijania dodając stopniowo cukier. Dodajemy powoli żółtka, jedno po drugim, ubijamy na gładką masę do całkowitego połączenia składników. Mąkę, olej, sok z cytryny i wodę dodajemy do ciasta stopniowo, mieszając po każdym dodaniu drewnianą lub plastikową łyżką, do połączenia składników, delikatnie, żeby piana nie opadła. 
Ciasto dzielimy na 2 równe części. Do jednej dodajemy 2 łyżki kakao. Okrągłą formę o średnicy 23 cm smarujemy masłem i obsypujemy bułką tartą. Na sam środek formy wylewamy na przemian po 2 łyżki ciemnego i jasnego ciasta, najlepiej robić to chochelką.
Pieczemy około godziny w temperaturze 170 stopni.
Po ostudzeniu posypujemy cukrem pudrem. Smacznego:)


środa, 6 stycznia 2016

Sałatka jarzynowa po mojemu:)

Porcja dla 4-6 osób

składniki:
3 duże marchewki
2 duże pietruszki
mały seler (około 200 g)
3 średnie ziemniaki (około 300 g)
5 średnich ogórków konserwowych
puszka kukurydzy konserwowej
5 średnich jajek
jedno obrane jabłko
około 250 ml majonezu
2 łyżki ostrej musztardy rosyjskiej
100 ml gęstej śmietany 
sól i pieprz do smaku
pęczek szczypiorku albo pół czerwonej papryki do dekoracji (opcjonalnie)


Ziemniaki, marchewkę i pietruszkę myjemy, nie obieramy. Gotujemy w osolonej wodzie do miękkości, odcedzamy, studzimy, obieramy ze skórek. Ugotowane warzywa kroimy w kosteczkę. Jajka gotujemy na twardo, kroimy na drobne kawałki.
Ogórki i jabłko obieramy i kroimy w  kosteczkę. Wszystkie składniki wrzucamy do miski, dodajemy odsączoną kukurydzę, doprawiamy do smaku (płaska łyżeczka soli, pieprzu około pół łyżeczki).
Majonez, śmietanę i musztardę dodajemy do sałatki, dokładnie mieszamy. Jeśli sałatka wydaje się za sucha, dodajemy więcej majonezu.
Przekładamy do czystej salaterki, dekorujemy papryką lub pokrojonym drobno szczypiorkiem.
Smacznego:)




środa, 23 grudnia 2015

Świąteczny piernik tradycyjny.

inspirowany przepisem na piernik świąteczny z książki Cukiernia Lidla

przepis na wąską formę 10 cm na 40 cm



Składniki:

Piernik
150 g masła
150 g czekolady mlecznej
100 g miodu
3 gwiazdki anyżu
3 laski cynamonu
20 g g przyprawy do piernika
125 g mąki pszennej tortowej
20 g mąki ziemniaczanej
4 jaja
50 g cukru
1 opakowanie cukru z prawdziwą wanilią
2 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia



Powidła
1 słoiczek powideł śliwkowych 
150 g suszonych śliwek
sok z jednej dużej pomarańczy
otarta skórka z 1/2 pomarańczy
3 laski cynamonu

Polewa
100 g czekolady mlecznej
100 ml śmietanki UHT 30%
1 łyżka miękkiego masła

Piernik
W małym garnku roztapiamy masło, czekoladę, dodajemy miód i gwiazdki anyżu. Całość podgrzewamy, ale nie doprowadzamy do wrzenia. Studzimy do temperatury pokojowej.
Usuwamy przyprawy (anyż i cynamon).
Ubijamy pianę z białek jajek, dodajemy powoli żółtka i cukier z wanilią, powoli ubijamy na puszystą masę. 
Mąkę przesiewamy (zarówno mąkę ziemniaczaną jak i tortową) i dodajemy proszek do pieczenia. Mieszamy składniki sypkie.
Dodajemy do ubitych jajek masę czekoladową i mąkę delikatnie i powoli mieszając. 
Całość wylewamy do formy wyłożonej papierem do pieczenia.
Pieczemy w temperaturze 160 stopni z termoobiegiem przez około 35 - 40 minut. Upieczone ciasto studzimy.

Powidła
Wszystkie składniki umieszczamy w garnku i doprowadzamy do wrzenia.
Wyjmujemy cynamon i całość miksujemy na gładką masę. Studzimy powidła i przekładamy nimi piernik.

Polewa
Śmietankę zagotowujemy i dodajemy do niej pokruszoną czekoladę.
Mieszamy do momentu rozpuszczenia się czekolady, następnie dodajemy masło, starannie mieszamy całość. 

Polewamy przełożony piernik ostudzoną polewą, dokładnie rozprowadzamy ją z każdej strony ciasta. (Ciasto można ozdobić startą skórką pomarańczową) Gotowe, smacznego:)







wtorek, 22 grudnia 2015

Bożonarodzeniowa rolada czekoladowo - kawowa, palce lizać:)

Przepis inspirowany recepturą z książki Cukiernia Lidla. (Sporo szczegółów zmieniłam, bo moim zdaniem w oryginalnym przepisie za dużo było gorzkich i wytrawnych składników)

Ja podzieliłam ciasto na 14 porcji

Składniki:

ciasto:
6 jajek
100 g cukru
50 g mąki tortowej
10 g mąki ziemniaczanej
30 g kakao

mus:
5 żółtek
60 g cukru
40 ml espresso
2 tabliczki czekolady mlecznej (200 g)
10 g żelatyny
300 ml ubitej na sztywno śmietanki 30%
do posypania dwie płaskie łyżki drobno zmielonych orzechów włoskich

polewa:
50 g czekolady mlecznej
30 ml śmietanki UHT 30%

do posypania po wierzchu dwie płaskie łyżki drobno zmielonych orzechów włoskich (można kupić gotowe, zmielone drobno orzechy, są tańsze i nie trzeba ich samemu mielić:)


ciasto:
Białka z jajek z cukrem ubijamy na puszystą pianę, dodajemy żółtka, jeszcze chwilkę ubijamy. Obie mąki i kakao przesiewamy przez sitko i dodajemy do ubitej masy z jajek i cukru. Gotowe ciasto rozprowadzamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia.
(Blaszka w rozmiarze 43x29 cm. Jeśli nie mamy dokładnie takiej blachy można ciasto rozprowadzić na większej blasze i zostawić część blachy wolnej, po upieczeniu obciąć brzeg ciasta,  żeby było równiutkie z każdej strony i dobrze się zwijało) Pieczemy w piekarniku z termoobiegiem 10-12 minut, w temperaturze 180-185 stopni.


mus:
Zaparzamy mocne espresso. (Potrzebujemy do przepisu 40 ml)
Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej.
Żelatynę rozpuszczamy w 50 ml wrzącej wody.
Na parze ubijamy żółtka z cukrem. Po 4, 5 minutach dodajemy kawę i ubijamy do uzyskania puszystej masy. (Nadal na parze)
Śmietankę (wyciągniętą prosto z lodówki ubijamy na sztywno. 
Namoczoną żelatynę rozpuszczamy w mikrofalówce. 
Do masy kawowej dodajemy żelatynę i rozpuszczoną czekoladę. (Czekolada i żelatyna muszą być przestudzone, nie gorące) Całość delikatnie mieszamy.
Mus wylewamy na ciasto, rozprowadzamy równomiernie, posypujemy orzechami i przy pomocy papieru (na którym ciasto było pieczone) mocno zwijamy roladę. Wkładamy do lodówki na około godzinę.

polewa:
Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej, w trakcie roztapiania czekolady dodajemy śmietankę i mieszamy do uzyskania jednolitej masy. Polewamy wystudzoną polewą naszą roladę. Posypujemy po wierzchu orzechami. Gotowe, smacznego:)





piątek, 18 grudnia 2015

Shortbreads - maślane ciasteczka na Święta.

Odpocząć przez chwilę, usiąść na taborecie w kuchni, zamyślić się o rodzinie, o dzieciach, o tym co w życiu najważniejsze... Upiec z córką ciasteczka dla taty, babci, małego kuzyna, zjeść kilka mocząc je uprzednio w gorącym mleku lub kakao. Myśleć tak długo o tym co w życiu dobre, żeby złe rzeczy uleciały daleko, odeszły i nie wracały, jeśli nie na zawsze to chociaż na chwilę. Policzyć upieczone ciasteczka do stu i przestać liczyć. Uśmiechnąć się do śpiącego dziecka, ubrudzonego powidłem śliwkowym babci. Cieszyć się ze Świąt po prostu...

Przepis na 3 duże blachy ciastek, 40 dużych, 60 małych ciasteczek.

Składniki:
200 g miękkiego masła
150 g cukru pudru
300 g mąki (do 400 g ile przyjmie ciasto)
pół łyżeczki soli
pół łyżeczki proszku do pieczenia




Miękkie masło ucieramy z cukrem pudrem za pomocą miksera. Mąkę mieszamy z solą i proszkiem do pieczenia. Sypkie składniki powoli dodajemy do masła cały czas miksując masę na wolnych obrotach. Przekładamy całość na blat i ugniatamy szybko ciasto, żeby nie rozpuścić całego masła ciepłem dłoni. (Im dłużej ciasto wyrabiamy w rękach tym bardziej miękkie się robi i będzie je trzeba podsypywać większą ilością mąki, co dla ogólnego efektu nie jest korzystne.) Jeśli ciasto nie chce się zagnieść można dodać, łyżkę, dwie mleka.
Ciasto delikatnie podsypujemy mąką i wałkujemy na grubość ok. 5 mm.  Wykrawamy foremkami ciasteczka i układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Pieczemy w temp. 170 stopni 10 - 15 minut w zależności od wielkości ciasteczek.


piątek, 11 grudnia 2015

Najprostsze ciastka świata; Kokosanki.

Co jest w Świętach najważniejsze? Ciepło, rozmowa, czas dla siebie nawzajem. To, że siedząc w fotelu i pijąc gorącą herbatę, potrafimy uśmiechać się do innych bez powodu. Przytulmy dziecko, pozwólmy mu zasnąć u siebie na kolanach. Zamyślmy się czasem, zapomnijmy i zatraćmy w przyjemności bycia razem...
Nie zawsze jesteśmy w stanie upichcić na Święta tak wiele potraw na jakie mielibyśmy ochotę, ale czy na prawdę warto się tym przejmować? W tym roku u mnie w domu gotowanie zejdzie niestety na drugi plan, ale są przecież tak proste w przygotowaniu i pyszne potrawy i słodkości, że brak sił i czasu nie jest w stanie do ich przyrządzenia nas zniechęcić:) Oto jedna z takich receptur, na cudowne, chrupiące ciasteczka, które "upieką się same":) 



Porcja na 20-25 dużych ciastek

Składniki:
200 g wiórków kokosowych
350 g cukru
1 opakowanie cukru z prawdziwą wanilią (albo laska wanilii)
5 białek

Do miski, którą stawiamy na parze (garnek z parującą wodą umieszczamy na gazie, na nim stawiamy miskę) wsypujemy kolejno: cukier, cukier z wanilią, wiórki kokosowe, oddzielone uprzednio od jajek białka. Mieszamy do momentu uzyskania gorącej jednolitej masy. Pozostawiamy do całkowitego wystygnięcia. Masę przekładamy do worka cukierniczego, wyciskamy (w formie ciastek) na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia. (Jeśli nie mamy worka, wystarczy papier do pieczenia zwinąć w rożek i odciąć końcówkę rożka, Jednorazowe "narzędzie" do porcjowania masy gotowe:)
Pieczemy około 12 minut w piekarniku nagrzanym do temperatury 170 stopni (piekarnik z termoobiegiem) lub 180 stopni (bez termoobiegu). Ciastka najlepiej ściągać z blachy w momencie kiedy całkowicie ostygną.